środa, 7 września 2011

Mój pierwszy album scrapowy

Nie bardzo mam czas na regularne prowadzenie bloga, ale coś tam jednak w międzyczasie skrobię. Wyprodukowałam wreszcie album , który uważam za trochę porządniejszą rzecz, niż dotychczasowe moje doświadczenia z kartkami, kalendarzem. Na tyle poważniejszą że wartą pokazania. Wyszedł bardzo testowy. Wiem, że album z wymazanymi twarzami głównych bohaterów wiele traci - ale wierzę że rozumiecie... :) Wypróbowywałam na nim różne dostępne mi techniki, badałam w czym mi się najlepiej pracuje i strona po stronie dochodziłam do wprawy, również jeśli chodzi o układ, kompozycję, tralala itd.Wprawdzie miałam koncepcje całości w głowie, ale że robiłam całość na raty, to mi się koncepcja po drodze zmieniała i zdecydowanie testowałam zamiast trzymać się jednego pomysłu. Wniosek nr. 1: robić album z gotowymi zdjęciami, a nie na odwrót jak ja, zdjęcia miałam tylko w głowie i powklejałam je na końcu i wyszło tak sobie. Ale co tam! Od czegoś trzeba było zacząć robienie albumu tematycznego, i uważam że jest przyzwoicie. A i tak najważniejsza rzecz to to ,że już się trochę otrzaskałam i ośmieliłam z eksperymentowaniem, w międzyczasie ze 3 zdjęcia wylądowały w koszu.... Wiem czego już bym nie zrobiła, co dodać, co zbędne, co lepiej wygląda jeśli chodzi o kompozycję itd. Wniosek nr 2: im mniej na stronie albumu tym lepiej, przynajmniej na początek.
W moim mini-albumie: inspiracja poetycko-przyrodnicza od Enczy- mojego zawodowego scrapowego guru i pomysł na "wizytówkę" na ostatniej stronie też od niej. Kto nie widział polecam jej małe dzięła sztuki do oglądania. Jej albumy są takie piękne! Mój album miał byc jesienną interpretacją jej stylu. Cieszę się, że dałam dużo od siebie i że nie jest kopią. Taki album, koniecznie opowiadający jakąś historię i z wierszykiem chodził mi po głowie od dawna, a jesienny - bo u mnie jesień działa inspirująco przez okrągły rok. Do zrobienia albumu użyłam kartonowej książeczki dziecięcej jako bazy, całość jest też płaska jak naleśnik - w przyszłości będę próbować zrobić coś bardziej wypukłego. Papiery - zwykłe plus arkusz liściowy z jakiegoś magazynu. Jedne karty wyszły lepiej, inne gorzej, no nie wiem, oceńcie sami. (Po kliknięciu na zdjęcie można je zobaczyć w dużym rozmiarze)











3 komentarze:

Kapi pisze...

jeej ! cudowny :) zapraszam do mnie na konkurs :)

Bella pisze...

Super album i wierszyki:)

kaczucha pisze...

Witam,albumik SUPER!Bardzo mi się podoba połączenie zdjęć z pasującymi fragmentami wierszyka.